Ehh... No to zaczynamy :)
Jest czwartek Katina obudziła się, gdy pierwszy promień słońca oświetlił jej porcelanową twarz, przetarła oczy i spojrzała na ekran telefonu gdy właśnie dostała wiadomość od jej przyjaciółki Marie, z treścią że dotarła właśnie na miejsce oraz że jest cała i zdrowa. (Przyjaciółka pojechała na wymianę między szkolną do Paryża we Francji). Nastolatka uśmiechnęła się sama do siebie i doszła do wniosku że już za nią tęskni. Dziewczyna w pełni zdziwiona popatrzyła jeszcze raz na komórkę i dopiero zauważyła że ma 20 minut na wyszykowanie się, bo inaczej spóźni się do szkoły. Katina w pośpiechu wzięła prysznic, zjadła, umyła zęby, umalowała się a następnie wyszła do szkoły ciągle zadając sobie pytanie: Dlaczego mi ten budzik nie zadzwonił? I kto zajmie w ławce miejsce Marie?
W szkole
Katina akurat weszła do szkoły, gdy zadzwonił dzwonek więc mogła spokojnie zmienić obuwie i zostawić płaszcz. W szatni siedziały także inne dziewczyny, które plotkowały w najlepsze, ale gdy ona przechodziła obok nagle przestawały i z grozą patrzyły w jej oczy. Pomyślała że to dziwne przecież każdy ją lubi oraz jest przewodniczącą szkoły. Nie martwiąc się dalej nastolatka pobiegła na łącznik gdzie zobaczyła że klasa jeszcze nie weszła wtedy poczuła, że kamień spadł jej z serca. Gdy przyszedł nauczyciel od j.francuskiego wszyscy weszli do klasy z tego względu, że w klasie była parzysta ilość osób to każdy miał z kim siedzieć. Mało osób było w klasie z tego względu się doskonale dogadywali mogli sobie o wszystkim powiedzieć oraz wyjść na lody lub zrobić ognisko z tym zawsze nie było problemu. Gdy Katina siadła do swojej ławki poczuła się osamotniona każdy miał z kim siedzieć a ona taka samotna siedziała. Gdy wszyscy się uciszyli nauczycielka czyli pani Gabriela ogłosiła w klasie że dzisiaj radio węzeł nie działa, oraz że ma dla nich niespodziankę i że pokaże jak przybędzie za moment. Po paru minutach rozległo się pukanie do drzwi nauczycielka poprosiła, aby wszedł. Na środku klasy stanął wysoki brunet o piwnych oczach ubrany w białą płócienną koszulę oraz spodnie levis'y cała klasa poderwała się z miejsca i rzekli Salut! Po czym chłopak
w pełni zdziwienia rzekł:
-Spokojnie znam perfekcyjnie język polski moi rodzice są polakami, planujemy właśnie się tutaj przeprowadzić na stałe i myśleliśmy nad zapisaniem mnie do tej szkoły, ponieważ cała rodzina się tu kształciła. Przez dwa miesiące mam zobaczyć czy ta szkoła mi się spodoba czy nie jak tak to będę chodził do was do klasy :) Ale nie martwcie się widzę, że panuje tutaj miła atmosfera a to jest dla mnie najważniejsze. Mam na imię Charles i myślę, że szybko się zaprzyjaźnimy :)
Gdy skończył dziewczyny z klasy nadal się na niego patrzyły jak na jakiegoś Boga nauczycielka to zauważyła i rzekła:
-Charles siądziesz koło Katiny. Katina jest przewodniczącą szkoły więc jak będziesz miał jakieś problemy to możesz także się zgłaszać do niej. Katina oprowadzisz na przerwie nowego kolegę?
-Tak oczywiście z wielką przyjemnością. - rzekła rozmarzona
_________________________________________________________________________
Kochani na dzisiaj to koniec tyle udało mi się napisać przez te kilka dni... nie będę wymyślała nic na poczekaniu, bo to nie ma sensu...
Zapraszam do komentowania wyrażania swojej opinii. (Od razu mówię, że może być kilka błędów językowych lub stylistycznych) oraz do obserwowania mojego bloga :)
Na dziś to tyle kończę kochani Pa :* Pa :*
Bardzo dziękuję ci za informację o twoim blogu, tylko jedno pytanie - ty jesteś ta Wera od bloga o modzie? Na radzie trudno jest mi cokolwiek powiedzieć, bo początek jest dosyć banalny, mam nadzieję, że dalej akcja się rozkręci. Powodzenia. Jeśli możesz to informuj mnie o nowościach w zakładce SPAM. U mnie nowy rozdział już w sobotę. Zapraszam, bo sądzę, że wyszła mi dosyć romantyczna scena. kiedymiloscstajesienienawiscia.blogspot.com
OdpowiedzUsuńNastępnym razem proszę zostawiać spam w odpowiedniej zakładce, a nie zaśmiecać mi posty bezsensownymi reklamami.
OdpowiedzUsuńTak szczerze? Nie wiem, ile masz lat, więc nie chcę jakoś tak komentować za wnikliwie, żeby zbytnio nie... Urazić. Wiesz, trudno cokolwiek powiedzieć po jednym rozdziale, za krótkim rozdziale, tak naprawdę. Widać, że zaczynasz pisać: po stylu, błędach (o matko, tych jest mnóstwo), takiej banalności. Na razie nic się nie dzieje, jest dziwnie, niezbyt ciekawie. Fajnie by było, jakby się rozkręciło jakoś tak niespodziewanie, aczkolwiek ma wrażenie, iż ciężko będzie.
Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego komentarza jako obelgę albo coś, za zbytnią szczerość mogę jedynie przeprosić.
Pozdrawiam
[trzymaj-mnie]
Początek jest dość krótki. Podobnie jak Nersi upraszam także o nie śmiecenie na głównej stronie. Zwłaszcza, że o postach w SPAMie dostaję powiadomienia i wszystkie sprawdzam.
OdpowiedzUsuńNie chciałabym, żebyś się zraziła do pisania, bo widzę, że zaczynasz i masz na to ochotę. Jednakże jako, że błędy można poprawiać tylko wtedy, gdy się o nich wie...
Po pierwsze, interpunkcja leży i kwiczy. Proponuję przerzucić się na ładny edytor tekstu, który, choć często się myli, pomaga umiejscowić niektóre przecinki.
"Na środku klasy stanął wysoki brunet o piwnych oczach ubrany w białą płócienną koszulę oraz spodnie levis'y cała klasa poderwała się z miejsca i rzekli Salut!"
O, widzisz? To zdanie można podzielić na dwa i wstawić przecinek.
Dodatkowo powiem, żebyś jak najbardziej unikała szybkich ekspozycji, jak przedstawienie tego Charles'a. Bo mnie powstała w umyśle dość zabawna scena, kiedy chłopach wyrzuca z siebie wszystkie informacje jak karabin maszynowy. Powoli. Powoli. Niech poszczególne fakty wychodzą w rozmowach, wypadkach, zbiegach okoliczności... Daj się nam zainteresować bohaterem.
Pomijam błędy stylistyczne, po pierwsze, sama nie jestem mistrzem, po drugie, jak i na wszystko inne jest na to jedna rada: Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć! I dużo czytać.
I mała, błagalna prośba - nie używaj więcej uśmieszków w opowiadaniu. Błagam!
Mam nadzieję, że nie zniechęci cię mój komnetarz, ale jestem zwolennikiem brutalnej szczerości. Strałam się nie być złośliwa. W żadnym razie się nie zrażaj, pisz dalej, poprawiaj błedy i czytaj na głos swój tekst przed wysłaniem (wyłapiesz przecinki).
Pozdrawiam i z pewnością jeszcze tu zajrzę, żeby sprawdzić, jak idzie dalej.
malcadicta-fantasy.blogspot.com
Witaj,
OdpowiedzUsuńjeśli interesuje Cię pisanie "na poważnie", chcesz doskonalić swój warsztat, być może wydać pierwszą książkę zapraszam serdecznie do dołączenia do Klubu Młodych Pisarzy lub Klubu Kreatywnego Pisania. Więcej informacji tutaj: http://www.literaryartinstitute.com/
Pozdrawiam serdecznie