Czytelnicy

czwartek, maja 09, 2013

001. Nowy w klasie

Ehh... No to zaczynamy :)

Jest czwartek Katina obudziła się, gdy pierwszy promień słońca oświetlił jej porcelanową twarz, przetarła oczy i spojrzała na ekran telefonu gdy właśnie dostała wiadomość od jej przyjaciółki Marie, z treścią że dotarła właśnie na miejsce oraz że jest cała i zdrowa. (Przyjaciółka pojechała na wymianę między szkolną do Paryża we Francji). Nastolatka uśmiechnęła się sama do siebie i doszła do wniosku że już za nią tęskni.  Dziewczyna w pełni zdziwiona popatrzyła jeszcze raz na komórkę i dopiero zauważyła że ma 20 minut na wyszykowanie się, bo inaczej spóźni się do szkoły. Katina w pośpiechu wzięła prysznic, zjadła, umyła zęby, umalowała się a następnie wyszła do szkoły ciągle zadając sobie pytanie: Dlaczego mi ten budzik nie zadzwonił? I kto zajmie w ławce miejsce Marie?

W szkole

Katina akurat weszła do szkoły, gdy zadzwonił dzwonek więc mogła spokojnie zmienić obuwie i zostawić płaszcz. W szatni siedziały także inne dziewczyny, które plotkowały w najlepsze, ale gdy ona przechodziła obok nagle przestawały i z grozą patrzyły w jej oczy. Pomyślała że to dziwne przecież każdy ją lubi oraz jest przewodniczącą szkoły. Nie martwiąc się dalej nastolatka pobiegła na łącznik gdzie zobaczyła że klasa jeszcze nie weszła wtedy poczuła, że kamień spadł jej z serca. Gdy przyszedł nauczyciel od j.francuskiego wszyscy weszli do klasy z tego względu, że w klasie była parzysta ilość osób to każdy miał z kim siedzieć. Mało osób było w klasie z tego względu się doskonale dogadywali mogli sobie o wszystkim powiedzieć oraz wyjść na lody lub zrobić ognisko z tym zawsze nie było problemu. Gdy Katina siadła do swojej ławki poczuła się osamotniona każdy miał z kim siedzieć a ona taka samotna siedziała. Gdy wszyscy się uciszyli nauczycielka czyli pani Gabriela ogłosiła w klasie że dzisiaj radio węzeł nie działa, oraz że ma dla nich niespodziankę i że pokaże jak przybędzie za moment. Po paru minutach rozległo się pukanie do drzwi nauczycielka poprosiła, aby wszedł. Na środku klasy stanął wysoki brunet o piwnych oczach ubrany w białą płócienną koszulę oraz spodnie levis'y cała klasa poderwała się z miejsca i rzekli Salut! Po czym chłopak 
w pełni zdziwienia rzekł: 
-Spokojnie znam perfekcyjnie język polski moi rodzice są polakami, planujemy właśnie się tutaj przeprowadzić na stałe i myśleliśmy nad zapisaniem mnie do tej szkoły, ponieważ cała rodzina się tu kształciła. Przez dwa miesiące mam zobaczyć czy ta szkoła mi się spodoba czy nie jak tak to będę chodził do was do klasy :) Ale nie martwcie się widzę, że panuje tutaj miła atmosfera a to jest dla mnie najważniejsze. Mam na imię Charles i myślę, że szybko się zaprzyjaźnimy :)
Gdy skończył dziewczyny z klasy nadal się na niego patrzyły jak na jakiegoś Boga nauczycielka to zauważyła i rzekła:
-Charles siądziesz koło Katiny. Katina jest przewodniczącą szkoły więc jak będziesz miał jakieś problemy to możesz także się zgłaszać do niej. Katina oprowadzisz na przerwie nowego kolegę?
-Tak oczywiście z wielką przyjemnością. - rzekła rozmarzona

_________________________________________________________________________
Kochani na dzisiaj to koniec tyle udało mi się napisać przez te kilka dni... nie będę wymyślała nic na poczekaniu, bo to nie ma sensu... 
Zapraszam do komentowania wyrażania swojej opinii. (Od razu mówię, że może być kilka błędów językowych lub stylistycznych) oraz do obserwowania mojego bloga :)
Na dziś to tyle kończę kochani Pa :* Pa :*